Bezpośrednie przesyłanie biogazu z instalacji OZE do odbiorców końcowych stanowi jeden z kluczowych celów rozwoju branży biogazowej oraz istotną szansę dla wielu wytwórców OZE. Na takie rozwiązanie legislacyjne czekają przede wszystkim właściciele biogazowni, które mogłyby zasilać lokalnych odbiorców, często zlokalizowanych w odległości zaledwie kilkuset metrów od instalacji.
Z tego względu koncepcja gazociągu bezpośredniego zyskuje coraz większą popularność, jednak jej praktyczne wdrożenie wymaga odpowiednich regulacji prawnych. Postępująca zielona transformacja energetyczna wymusza wręcz wypracowanie rozwiązania prawnego umożliwiającego dostarczanie paliw gazowych z pominięciem sieci gazowych. W tym kontekście gazociąg bezpośredni ma kluczowe znaczenie.
Drugie podejście do zmiany przepisów
Do tej pory zagadnienie gazociągu bezpośredniego traktowane było przez ustawodawcę bez należytego zaangażowania. Ostatnia próba nowelizacji przepisów zakończyła się niepowodzeniem na skutek weta Prezydenta. Tymczasem nowe biogazownie są nadal budowane, a biogaz staje się coraz istotniejszym źródłem energii — nie wspominając już o biometanie w którym wielu inwestorów pokłada ogromne nadzieje.
W tych okolicznościach ponowne podjęcie prac nad zmianą istniejących przepisów wydaje się w pełni uzasadnione. Rząd przystąpił więc na nowo do nowelizacji przepisów z branży OZE. Tym razem w celu wyeliminowania ryzyka zawetowania regulacji, z wprowadzanych przepisów mają być usunięte najbardziej kontrowersyjne kwestie dotyczące elektrowni wiatrowych. Na ostateczny efekt tych prac przyjdzie jednak jeszcze poczekać.
Dlaczego gazociąg bezpośredni jest tak istotny dla branży biogazowej i biometanowej? Przede wszystkim pozwala na znaczące zmniejszenie kosztów poprzez wyeliminowanie opłaty dystrybucyjnej ponoszonej na rzecz operatora sieci dystrybucyjnej. Po drugie, pozwala na optymalizację dostarczania biogazu lub biometanu do lokalnych sieci odbiorów, w tym w ramach podmiotów powiązanych. W rezultacie walka o nowelizację przepisów w tym zakresie jest bez wątpienia warta podjętego wysiłku.
Ciągle niewystarczające prawo
Aktualne przepisy dotyczące gazociągów bezpośrednich są nieprecyzyjne i nie pełnią swojej roli. Wynika to przede wszystkim z nadrzędnej zasady polskiego prawa energetycznego, zgodnie z którą dostarczanie paliw gazowych lub energii co do zasady wymaga uprzedniego przyłączenia instalacji do sieci. Odstępstwa od tej reguły mogą następować wyłącznie w przypadkach wyraźnie wskazanych w ustawie. W konsekwencji obecny model prawny nie przewiduje realnej możliwości dostarczania paliw gazowych lub energii w inny sposób niż poprzez sieć.
Regulacje odnoszące się do gazociągu bezpośredniego — z pominięciem definicji tego pojęcia (tj. gazociągu wybudowanego w celu bezpośredniego dostarczania paliw gazowych do instalacji odbiorcy z pominięciem systemu gazowego) — zawarte są w art. 7a Prawa energetycznego. Przepisy te mają charakter kadłubowy i sprowadzają się do dwóch zasadniczych kwestii:
- Po pierwsze, przewidują one obowiązek uzyskania zgody Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) przed wystąpieniem o pozwolenie na budowę takiego gazociągu,
- Po drugie, określają przesłanki jakimi winien kierować się Prezes URE przy wydawaniu takiej zgody. Mają one charakter katalogu zamkniętego i obejmują w szczególności: możliwość wykorzystania zdolności przesyłowych istniejących sieci gazowych oraz fakt odmowy świadczenia usług przesyłania lub dystrybucji gazów przez lokalnego operatora, w tym także nieuwzględnianie przez niego skargi wniesionej na taką odmowę.
Wątpliwości w praktyce
Największą bolączką właścicieli instalacji OZE jest to, że Prezes URE nie wyda zgody na budowę gazociągu bezpośredniego, jeśli odbiorca ma możliwość korzystania z istniejącej sieci gazowej. W rezultacie gazociąg bezpośredni nie jest traktowany jako alternatywa dla podłączenia do sieci lecz, jako rozwiązanie wyjątkowe, przewidziane dla odbiorców położonych w znacznej odległości od istniejącej infrastruktury sieciowej.
Dodatkowo ustawodawca przewidział możliwość wymierzenia kary na przedsiębiorcę, który wybuduje gazociąg bezpośredni bez pozwolenia Prezesa URE. Co więcej, takie działanie może zostać zakwalifikowane jako samowola budowlana.
Istotne wątpliwości interpretacyjne rodzi także definicja paliw gazowych. Pomimo nowelizacji z 2024 roku, w ramach której do definicji dodano biogaz rolniczy i biometan, nadal pominięto biogaz nierolniczy. To stwarza istotną wątpliwość, czy gazociągi bezpośrednie mogą być jakkolwiek wykorzystywane do przesyłania samego biogazu. Również nieprecyzyjna definicja samego biometanu prowadzi do problemów z właściwą interpretacją. Co więcej, obowiązujące przepisy nie regulują zasad użytkowania gazociągów bezpośrednich, co w praktyce prowadzi do sporów m.in. w zakresie wymaganej jakości przesyłanych nimi gazów – w rozporządzeniu traktującym o tej materii wymieniony jest wyłącznie biometan.
Drugie podejście do zmiany
W nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej przedłożonej Prezydentowi znajdował się szereg regulacji dotyczących gazociągów bezpośrednich. Weto, którego źródłem były kontrowersyjne przepisy dotyczące elektrowni wiatrowych, objęło jednak również zmiany niemające charakteru spornego, w tym regulacje dotyczące biogazu (weto prezydenckie z sierpnia 2025 roku). Należy więc zakładać, że regulacje obejmujące złagodzenie wymogów budowy gazociągów bezpośrednich wprowadzone zostaną w ramach kolejnej próby nowelizacji. Zapowiedzi takich zmian pojawiają się w opisie nowego projektu ustawy wiatrakowej oznaczonego jako UD89. Projekt ten jest aktualnie na etapie opracowywania przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, a jego szczegółowa treść nie została jeszcze ujawniona.
Planowane zmiany w Prawie energetycznym mają obejmować m.in. rozszerzenie definicji paliw gazowych na biogaz, co pozwoli jednoznacznie rozstrzygnąć istniejące wątpliwości odnośnie możliwości przesyłania tego gazu gazociągiem bezpośrednim. Najbardziej istotną zmianą, którą rządzący zamierzają wprowadzić jest jednak wyłączenie obowiązku stosowania opisanych wyżej przesłanek wyrażenia zgody przez Prezesa URE na budowę gazociągu w przypadku, gdy inwestycja dotyczy dostarczania biogazu, biogazu rolniczego czy też biometanu. Byłaby to rewolucyjna zmiana.
Najprawdopodobniej nowy projekt obejmie także obowiązek informowania Prezesa URE o rozpoczęciu dostarczania gazów oraz o zaprzestaniu eksploatacji danego gazociągu bezpośredniego. Podobnie uregulowany ma zostać obowiązek dotrzymywania parametrów jakościowych przesyłanego gazu, które powinny zostać określone w rozporządzeniu wykonawczym do ustawy. Obecnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy stosować należy przez analogię w takich przypadkach rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu gazowego, jak w przypadku „typowych” paliw gazowych. Ponadto, dopóki nie zostanie wydane rozporządzenie, inwestorzy nie będą wiedzieć jakich w praktyce norm jakościowych będą musieli przestrzegać.
Rysuje się jednak realna perspektywa wprowadzenia korzystnych dla inwestorów zmian. Jeżeli restrykcje związane z budową gazociągów bezpośrednich zostaną złagodzone dla wytwórców i odbiorców biogazu i biometanu, to przyczyni się to do przyspieszenia rozwoju całej branży.
Piotr Pawłowski, radca prawny, wspólnik
Marcin Frąckiewicz, radca prawny
0 Komentarzy