2 marca 2026 |

Umowy spółek bardzo często przewidują różnego rodzaju ograniczenia dotyczące sprzedaży lub innego zbywania udziałów lub akcji przez wspólników albo akcjonariuszy. Ustalenie, czy i w jakim zakresie ograniczenia te mają zastosowanie do planowanej transakcji, bywa jednak problematyczne.  Jednym z częstszych źródeł nieporozumień jest zamienne posługiwanie się pojęciami „prawo pierwokupu” oraz „prawo pierwszeństwa nabycia udziałów”, wynikające z niedostatecznej znajomości różnic pomiędzy nimi.

Na pierwszy rzut oka pojęcia te mogą wydawać się tożsame, co mogłoby sugerować brak przeszkód do ich równoczesnego stosowania. Jak często jednak bywa w praktyce, jedno słowo może prowadzić do zupełnie innej interpretacji postanowień umownych i potrafi całkowicie zmienić bieg transakcji. Prawo pierwokupu i prawo pierwszeństwa przy nabyciu udziałów nie jest tutaj wyjątkiem i mimo podobnego brzmienia niosą odmienne skutki prawne i praktyczne, które omówimy  w dalszej  części artykułu.

Czym jest prawo pierwokupu?

Prawo pierwokupu udziałów nie jest określeniem należącym stricte do prawa spółek. Zostało ono uregulowane w przepisach art. 596–602  Kodeksu cywilnego (KC) — na podstawie art. 2 KSH — znajduje bezpośrednie zastosowanie do obrotu udziałami w spółkach.

Istotą prawa pierwokupu jest jego aktywacja dopiero w momencie zawarcia przez wspólnika zobowiązanego umowy sprzedaży udziałów z podmiotem trzecim. Skuteczność prawna takiej umowy pozostaje zawieszona do momentu złożenia przez uprawnionego oświadczenie o wykonaniu prawa pierwokupu albo upływu terminu na jego realizację.

Kluczowe z punktu widzenia niniejszych rozważań jest jednak to, że prawo pierwokupu odnosi się  wyłącznie do umowy sprzedaży. Nie znajduje ono zastosowania w przypadku innych form zbycia udziałów, takich jak darowizna, zamiana czy wniesienie udziałów jako aportu do innej spółki. Każde rozszerzenie zakresu zbycia, jaki obejmuje prawo pierwokupu, będzie zbliżać je do uznania je za prawa pierwszeństwa.

Określenie „zbycie”  może bowiem oznaczać zarówno sprzedaż, jak i inne formy przeniesienia własności, takie jak darowizna udziałów. Z tego względu przy interpretacji prawa pierwokupu należy odnieść się do stanowiska doktryny. Zgodnie bowiem z art. 596 KC, jeżeli ustawa lub czynność prawna zastrzega dla jednej ze stron pierwszeństwo kupna oznaczonej rzeczy na wypadek, gdyby druga strona sprzedała rzecz osobie trzeciej (prawo pierwokupu), stosuje się w braku przepisów szczególnych przepisy niniejszego rozdziału Kodeksu cywilnego.

Czym jest prawo pierwszeństwa?

Prawo pierwszeństwa nie jest wyrażone ani w Kodeksie spółek handlowych, ani w Kodeksie cywilnym. W konsekwencji instytucja ta nie posiada jednolitej, kodeksowej definicji ani szczegółowych przepisów określających zasady jej funkcjonowania.

Źródłem prawa pierwszeństwa jest cywilistyczna zasada swobody zawierania umów, wyrażona w przepisie art. 353¹ KC. Jednocześnie instytucja ta pozostaje w zgodzie z przepisem  art. 182 Kodeksu spółek handlowych, który dopuszcza wprowadzenie w umowie spółki ograniczeń w zakresie zbywania udziałów. Należy przy tym pamiętać, że umowa spółki nie może całkowicie zablokować sprzedaży udziałów. Niedopuszczalne jest również ustanowienie takich ograniczeń, które —  choć teoretycznie dopuszczają zbycie udziałów — w praktyce wyłączają obrót udziałami, np. poprzez ustalenie skrajnie nieopłacalnych warunków finansowych. Zasadą jest bowiem, zbywalność udziałów, a postanowienia naruszające tę zasadę uznawane są za nieważne[1].

Istotą prawa pierwszeństwa jest zagwarantowanie uprawnionemu, że zbywca w pierwszej kolejności skieruje do niego propozycję nabycia udziałów, zanim dojdzie do wiążących uzgodnień z osobą trzecią. W przeciwieństwie do prawa pierwokupu, prawo pierwszeństwa ma charakter szerszy i bardziej elastyczny – istnieje bowiem możliwość wprowadzenia dość swobodnej regulacji prawa pierwszeństwa w umowie spółki. Z tego względu kluczowe znaczenie ma precyzyjne ukształtowanie postanowień prawa pierwszeństwa nabycia udziałów.

W zależności od przyjętego brzmienia, prawo pierwszeństwa może obejmować nie tylko sprzedaż udziałów, lecz także inne formy ich zbycia, takie jak darowizna, zamiana czy przejęcie udziałów w wyniku połączenia spółek. Katalog czynności objętych prawem pierwszeństwa ma charakter otwarty, co daje szerokie możliwości regulowania relacji pomiędzy wspólnikami. Jednocześnie brak regulacji kodeksowych oznacza że w razie sporu decydujące znaczenie będzie miała treść umowy spółki oraz ustalona na jej podstawie wola stron.

W praktyce wykonywanie prawa pierwszeństwa  najczęściej polega na tym, że wspólnik zamierzający wyjść ze spółki musi najpierw zaoferować swoje udziały pozostałym wspólnikom, a dopiero po ich odmowie może poszukiwać nabywcy zewnętrznego.

Dodać należy, że przepisy Kodeksu spółek handlowych przewidują instytucję prawa pierwszeństwa do objęcia nowych udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym, proporcjonalnie do dotychczasowych posiadanych udziałów (przepisy art. 258 KSH).  W tym przypadku ustawodawca wprost reguluje zasady wykonania prawa pierwszeństwa, w tym miesięczny termin na jego realizację liczony od dnia wezwania do jego wykonania, które zarząd przesyła jednocześnie do wszystkich wspólników. Oznacza to, że w innym przypadku (obejmowania nowych udziałów, a nie ich zbycia) same reguły kodeksowe regulują prawo pierwszeństwa.

Jak rozróżnić te prawa?

Jak wynika z powyższych rozważań, prawo pierwszeństwa nabycia oraz prawo pierwokupu udziałów nie są instytucjami tożsamymi. Najistotniejszą różnicą pomiędzy nimi jest zakres ich obowiązywania. Prawo pierwszeństwa może obejmować w zasadzie każdy przypadek zbycia udziałów, natomiast prawo pierwokupu znajduje zastosowanie wyłącznie w odniesieniu do umowy sprzedaży. Podziału nie ułatwia fakt, że o zakwalifikowaniu postanowienia umownego jako jednego lub drugiego prawa nie decyduje użyta w umowie nazwa, ale analiza jego treści. Innymi słowy, użycie frazy „prawo pierwokupu” nie oznacza, że faktycznie mamy do czynienia z prawem pierwokupu.

Jednym z kryteriów rozróżnienia jest analiza treści umowy i samej klauzuli. W jednej ze spraw Sąd Okręgowy w Warszawie argumentował, że podstawowym rodzajem zbycia jest sprzedaż, a gdy statut spółki przyznaje wspólnikom pierwszeństwo nabycia udziałów i nie zawiera żadnych postanowień precyzujących zasady realizacji tego uprawnienia, określoną w statucie instytucję kwalifikować należy jako prawo pierwokupu[2]. Podobne stanowisko zajął również Sąd Najwyższy wskazał, że nawet drobne modyfikacje względem kodeksu nie przesądzają o zakwalifikowaniu prawa pierwokupu jako prawa pierwszeństwa[3].

Kolejnym, kluczowym kryterium jest moment, w którym wspólnik może skorzystać z pierwszeństwa. Kwestią odróżniającą pierwszeństwo od prawa pierwokupu jest fakt, iż realizuje się ono przed zawarciem umowy zbycia[4]. Realizacja prawa pierwokupu uzależniona jest natomiast od wcześniej zawarcia przez zobowiązanego z osobą trzecią warunkowej umowy sprzedaży udziału, a następnie zawiadomienia o treści tej umowy uprawnionego wspólnika.

Istotnym elementem odróżniającym oba prawa jest również sposób ustalania ceny udziałów. Przy wykonywaniu prawa pierwszeństwa, wycena udziału następuje samodzielnie przez zbywającego. Umowy spółki przewidują różne metody tej wyceny, istotne jednak jest to, że jeśli inni wspólnicy odrzucą nabycie po zaproponowanej cenie, jest ona i tak wiążąca dla zbywającego wspólnika i może zbyć udziały tylko na tych warunkach. Jeśli zatem zaproponuje wspólnikom nabycie udziałów po zaporowej cenie, nie przyniesie mu to korzystnego rezultatu, gdyż taka cena okaże się również zaporowa dla potencjalnego nabywcy, a tylko w takiej cenie wspólnik jest uprawniony do zbycia udziałów. Jest to odwrócenie metody ustalania ceny przy pierwokupie, w którym cena najpierw proponowana jest osobie trzeciej i na tych warunkach może zakupić ją uprawniony wspólnik. Moment ustalania ceny udziału oraz sekwencja czynności mają zatem istotne znaczenie przy kwalifikacji danego postanowienia..

Przesądzający w tym kontekście może być fakt, iż badanie umowy spółki opiera się nie tylko na dosłownym brzmieniu postanowień, ale na jego całościowym brzmieniu oraz odpowiada celowi, jaki przyświecał stronom. Jest to istotny argument zwłaszcza w przypadkach, kiedy spółka jest spółką rodzinną lub stworzoną przez specjalistów w wąskiej dziedzinie. Wówczas wspólnicy najczęściej chcą zapewnić sobie kontrolę nad zmianą udziałowców, by spółka pozostała hermetyczna. W takiej sytuacji przy ewentualnym sporze sąd prawdopodobnie uznałby, że również przy darowiźnie udziałów zachodzi konieczność poinformowania innego wspólnika o prawie pierwszeństwa. Nawet jeśli w trakcie trwania spółki zamiar się zmienił, ważny jest cel który przyświecał stronom przy zawieraniu umowy – a tym było ograniczenie dostępu do spółki osobom trzecim.

Jeśli sąd zakwalifikuje  dane postanowienie w umowie inwestycyjnej jako prawo pierwokupu, nie będzie ono obejmowało darowizny ani innych form zbycia niż sprzedaż[5]. Prawo pierwokupu zgodnie z przepisami prawa nie może być zastrzeżone na wypadek innej umowy niż sprzedaż. Innymi słowy, można dokonać zbycia udziałów na podstawie umowy darowizny czy umowy zamiany, bez przeprowadzania procedury pierwokupu.

Jeśli jednak sąd uzna, że umowa obejmuje pierwszeństwo nabycia udziałów, takie prawo obejmuje wszystkie rodzaje zbycia.

Wnioski

Posługiwanie się zamiennie pojęciami „prawo pierwokupu” i „prawo pierwszeństwa” jest podejściem nieprawidłowym i obarczonym istotnym ryzykiem prawnym. Prawo pierwokupu jest instytucją nazwaną, uregulowaną w przepisach art. 596 – 602 KC, natomiast prawo pierwszeństwa nie zostało ujęte w żadnym akcie kodeksowym i funkcjonuje w oparciu o zasadę swobody umów. W przypadku sporu sąd będzie badał rzeczywistą wolę stron oraz cel, jaki przyświecał im przy formułowaniu postanowień umownych.

Z perspektywy wspólników,  którym zależy nam realnej kontroli nad zmianami w strukturze właścicielskiej, brak jednoznacznej i precyzyjnej regulacji może prowadzić do niepewności interpretacyjnej oraz stwarzać pole do nadużyć przez wspólników.

Dlatego kluczowe jest odpowiednie uregulowanie postanowień dotyczących ograniczenia obrotu udziałami, które pozwoli na zabezpieczenie interesów wspólników. Kancelaria Sobczyńscy i Partnerzy | FSG Prawo posiada bogate doświadczenie w obszarze doradztwa korporacyjnego. Nasi eksperci z zespołu prawa spółek i transakcji pomogą Ci wybrać odpowiednie, bezpieczne i skuteczne rozwiązania.

 

Radosław Grzesiak – aplikant adwokacki

Orest Ochocki – partner/radca prawny

 

[1] Wyrok Sądu Najwyższego (29 sierpnia 2013 roku sygn. akt: I CSK 713/12).

[2] Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 29.06.2016 r., V Ca 3295/15, LEX nr 2110807.

[3] Wyrok SN z 4.02.2011 r., III CSK 198/10, OSNC-ZD 2011, nr 4, poz. 90.

[4] Wyrok z uzasadnieniem wydany przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu z 2013-06-20 (I C 626/12).

[5] R. Trzaskowski, C. Żuławska [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczegółowa, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2017, art. 596 oraz C. Żuławska [w:] Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I-II, wyd. X, red. G. Bieniek, Warszawa 2011, art. 596.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *