29 czerwca 2026 | Dominika Woszczyk

Nowy obowiązek sądów – kierowanie stron do mediacji

Jedną z ostatnich nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, wprowadzoną ustawą z dnia 5 sierpnia 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2025.1172), dodano art. 4583a. Przepis ten, z dniem 1 marca 2026 r. nałożył na sądy obowiązek kierowania do mediacji określonej kategorii spraw gospodarczych.

Obowiązek ten dotyczy spraw wynikających z umów o roboty budowlane oraz umów ściśle związanych z procesem budowlanym służących wykonaniu robót budowlanych. Skierowanie stron do mediacji powinno nastąpić jeszcze przed posiedzeniem przygotowawczym albo przed pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę.

W uzasadnieniu do projektu ustawy (nr wpisu wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów UDER5) wskazano, że celem zmiany jest „potrzeba rozpowszechniania mediacji jako skutecznej i efektywnej formy rozwiązywania sporów”. Za wprowadzeniem nowego rozwiązania przemawiać ma przede wszystkim specyfika sporów budowlanych – ich skala, złożoność, częsta konieczność korzystania z opinii biegłych dla wykazania zarówno zasady odpowiedzialności, jak i wysokości żądania, a także znaczne koszty postępowania sądowego.

W ocenie ustawodawcy, postępowanie mediacyjne w tego rodzaju sprawach prowadzić ma do uniknięcia lub znaczącego obniżenia kosztów postępowania, oferując stronom szybsze i mniej sformalizowane rozwiązanie sporu. Jednocześnie, dla zapewnienia sprawności postępowania, po skierowaniu stron do mediacji, sąd podejmuje czynności służące do przygotowania posiedzenia przygotowawczego lub rozprawy.

Czy nowa mediacja jest faktycznie „przymusowa”?

Zgodnie z założeniami  projektodawcy, obowiązek kierowania stron do mediacji w sprawach o roboty budowlane nie znosi zasady dobrowolności mediacji. Strona nadal zachowuje możliwość sprzeciwienia się jej prowadzeniu już w pierwszym piśmie procesowym. Zgłoszenie takiego sprzeciwu zwalnia sąd z obowiązku skierowania sprawy do mediacji.

Choć może wydawać się to nieoczywiste, nowy przepis nie przewiduje obligatoryjnej mediacji, a jedynie obligatoryjne skierowanie sprawy do mediacji. Innymi słowy, sąd ma obowiązek podjąć próbę skierowania stron do mediacji, ale same strony nie zostają pozbawione prawa do odmowy udziału w tym postępowaniu.

Dlatego też, jeżeli strona nie chce kierować sprawy do mediacji może odmówić przystąpienia do niej na podstawie art. 1838 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego. W tym celu składa sprzeciw, który nie musi mieć sformalizowanego charakteru. Sądy dopuszczają przykładowo złożenie takiego sprzeciwu nawet mailowo. Kluczowe jest wyrażenie w sposób zrozumiały i jednoznaczny braku woli udziału w postępowaniu mediacyjnym.

Sformalizowany jest jednak termin na złożenie takiego sprzeciwu – wynosi on jedynie tydzień, liczony od dnia ogłoszenia lub doręczenia postanowienia kierującego strony do mediacji. Co ważne, sprzeciwu takiego strona nie może już złożyć, jeśli jeszcze przed wydaniem postanowienia, wyraziła zgodę na prowadzenie mediacji. Może się zatem okazać, że zbyt pochopnie wyrażona wstępną zgodę na mediację, zostanie później odczytana przez sąd jako zgoda definitywna, zamykająca drogę do dalszych sprzeciwów.

Konsekwencje odmowy udziału w mediacji

Choć nowe przepisy nie czynią instytucji mediacji obligatoryjnym etapem postępowania, to w praktyce przyznają sądowi instrumenty, które pozwalają w istotnym stopniu wpływać na swobodną decyzje stron co do udziału w mediacji. Mechanizmy te koncentrują się na kosztach sprawy, które w pewnych sytuacjach mogą w większym stopniu obciążyć podmiot niechętny mediacji.

Zgodnie bowiem z art. 103 § 3 pkt 11 Kodeksu postępowania cywilnego, sąd może, niezależnie od wyniku sprawy, obciążyć stronę kosztami procesu w większym zakresie, niż wynikałoby to z rezultatu postępowania, a nawet zasądzić od niej zwrot kosztów w całości, jeżeli bez uzasadnionej przyczyny odmówiła poddania się mediacji.

Celem tej regulacji jest potencjalne wzmocnienie funkcji motywacyjnej przepisów o mediacji. Ustawodawca, na podstawie art. 103 § 3 pkt 11 Kodeksu postępowania cywilnego zakłada możliwość skorzystania przez sąd z sankcji kosztowej, która ma niejako skłaniać strony do rozważenia polubownego zakończenia sporu, a nie traktowania instytucji mediacji jako formalnego i pomijalnego etapu postępowania.

Dlatego też, strona, która składa sprzeciw wobec prowadzenia mediacji lub składa oświadczenie o braku zgody na poddanie sprawy mediacji, powinna uzasadnić przyczyny takiej decyzji. Brak uzasadnienia może zostać oceniony przez sąd negatywnie. To samo dotyczy wskazania przyczyn niejasnych, wątpliwych, czy wskazujących na celową eskalację sporu.

W praktyce za uzasadnioną przyczynę takiej odmowy lub sprzeciwu może zostać uznany fakt, że strony podejmowały już wcześniej próby mediacji w przedmiotowym sporze, np. na podstawie zapisów umowy. Natomiast przykładem nieuzasadnionej przyczyny może być twierdzenie o braku reakcji drugiej strony na wezwanie do zapłaty czy deklaracja braku środków na wynagrodzenie mediatora. Niemniej z całą pewnością lepiej jest przedstawić uzasadnienie odmowy, niż poprzestać na samym sprzeciwie. Wreszcie, przygotowanie uzasadnienia, powinno być ostatnim momentem na rozważenie, czy mediacje rzeczywiście nie mają żadnych szans powodzenia, czy też istnieje jeszcze pole do porozumienia.

Warto zwrócić uwagę, że przepis art. 103 § 3 pkt 11 Kodeksu postępowania cywilnego może zostać zastosowany również wobec strony, która proces ostatecznie wygrała. A zatem, nawet silne przekonanie o zasadności stanowiska, poparte szerokim materiałem dowodowym, paradoksalnie nie zawsze przełoży się na ocenę sądu, że mediacja była zbędna.

Może to okazać się szczególnie niezrozumiałe dla tych powodów, którzy dochodzą wynagrodzenia z faktur za roboty budowlane, których pozwany nigdy nie kwestionował, wskazując jedynie, że nie ma środków na ich zapłatę albo że zapłaci je w późniejszym terminie. W takiej sytuacji kierowanie sprawy do mediacji może wydawać się powodowi całkowicie niezrozumiałe.

Omawiany przepis, umożliwiający faktyczne obciążanie kosztami podmiotu niezainteresowanego mediacją, nie zobowiązuje jednak sądu do jego każdorazowego stosowania. Korzystanie z tego mechanizmu powinno być powiązane z oceną postawy stron wobec możliwości polubownego zakończenia zaistniałego pomiędzy nimi sporu.

Niemniej, sama obawa przed zastosowaniem tego przepisu przez sąd, może przynieść efekt mrożący – uderzający w rzeczywistą swobodę decyzyjną stron. Może bowiem prowadzić do działań podejmowanych pozornie, z tzw. „ostrożności procesowej”, gdy strona, mając świadomość ewentualnych sankcji kosztowych, rezygnuje ze złożenia sprzeciwu lub odmowy udziału w mediacji, mimo, że  nie widzi realnych szans na porozumienie.

W takiej sytuacji przystąpienie do mediacji może stać się wyłącznie sposobem na neutralizację ryzyka nałożenia na stronę kosztów, a nie rzeczywistą próbą ugodowego zakończenia sporu. Nowelizacja może więc prowadzić do przypadków, w których mediacja będzie mieć charakter wyłącznie formalny, a strony traktować ją będą jako obligatoryjny, acz w ich rzeczywistym mniemaniu – zbędny etap poprzedzający rozpoznanie sprawy przez sąd.

Wyłączenia

Sąd nie kieruje sprawy do mediacji, jeśli widzi podstawy do wydania nakazu zapłaty w jednym z ustawowych trybów. W takiej sytuacji kieruje sprawę do rozpoznania we właściwym postępowaniu: upominawczym, elektronicznym postępowaniu upominawczym albo postępowaniu nakazowym.

Jeżeli natomiast po wydaniu nakazu zapłaty zostanie wniesiony właściwy sprzeciw albo zarzuty, sąd przed posiedzeniem przygotowawczym albo pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę nadal kieruje strony do mediacji.

Powyższe nie znajduje zastosowania w elektronicznym postępowaniu upominawczym, ponieważ w razie wniesienia w tym postępowaniu sprzeciwu, sąd umarza je w całości, zgodnie z art. 50536 Kodeksu postępowania cywilnego. Brak jest zatem potrzeby kierowania stron na mediacje.

Ocena nowych przepisów oraz ich praktyczne znaczenie

W doktrynie wprowadzenie obowiązkowego skierowania sprawy z zakresu robót budowlanych do mediacji oceniane jest pozytywnie. Zwraca się uwagę, że jedną z głównych barier skutecznego wykorzystania mediacji pozostaje niechęć stron do podjęcia próby polubownego rozwiązania sporu. Jednocześnie doświadczenia praktyczne pokazują, że w przypadkach, w których dochodzi już do skierowania sprawy do mediacji i strony podejmują rzeczywiste rozmowy ugodowe, odsetek zawieranych ugód przekracza 70% (M. Dziurda (red.), Kodeks postępowania cywilnego i inne ustawy. Komentarz do nowelizacji z 2025 roku, Wolters Kluwer, Warszawa 2025).

W konsekwencji nowelizacja może przyczynić się zarówno do zwiększenia wykorzystania mediacji w sporach wynikających z umów o roboty budowlane, jak i do odciążenia sądów poprzez skrócenie czasu rozpoznawania najbardziej skomplikowanych spraw.

Poza pozytywnymi aspektami zaproponowanych zmian pojawiają się  również obawy dotyczące wydłużania postępowań w sprawach, w których strony przystąpią do mediacji, nie przejawiając rzeczywistej woli zawarcia ugody. Jeśli strony będą działać  jedynie w celu uniknięcia ryzyka naliczenia im dodatkowych kosztów „sankcyjnych”, za nieuzasadnioną odmowę lub sprzeciw wobec skierowania sprawy do mediacji, to efektem powyższego może być sztuczne zwiększenie liczby mediacji, z udziałem stron nastawionych z góry na ich niepowodzenie.

 

Dominika Woszczyk – adwokat

 

Źródło: M. Dziurda (red.), Kodeks postępowania cywilnego i inne ustawy. Komentarz do nowelizacji z 2025 roku, Wolters Kluwer, Warszawa 2025


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *